Historia SCEK

Historia ul. Jezuickiej

Początkowo zwana ulicą Św. Jana, od połowy w XVII Canonicza seu Jezuicka, Jezuicka. Biegnie od pd.-wsch. naroża Rynku do placyku na miejscu d. cmentarza kolegiackiego (ul. Kanonia). Choć to niewielka uliczka, zalicza się ją do najważniejszych na Starym Mieście. Liczyła w w. XV sześć posesji po stronie wschodniej i trzy po stronie zachodniej, pierwsze wzmianki o kamienicach w 1445, 1462.

Początkowo zamieszkiwali tu głównie mieszczanie i duchowieństwo wyższej hierarchii kościelnej. Uliczka zaciszna w pewnym oddaleniu od ruchliwych ulic handlowych, stała się też siedzibą biskupów poznańskich (1547 – nr 6/72). Dla wyjaśnienia trzeba dodać, że Warszawa od początku swoich dziejów do 1798 roku należała do diecezji poznańskiej. Od 1597 i po pożarze 1607 jezuici wykupują posesje po zach. stronie ulicy, lokując tu kolegium, a w jednej z kamienic po stronie. wsch. umieszczają 1676 szkołę. Zasadnicze zmiany architektoniczne nastąpiły w pierwszej połowie w. XVIII: ze scalonych czterech kamienic po stronie zach. powstał 1729-32 gmach kolegium (nr 1 /3, hip. 74), tworzący całą pierzeję ulicy, a po jej stronie przeciwnej trzy kamienice przekształcono na budynek szkolny (Gimnazjum Zaluscianum, nr 4, hip. 73). Po kasacie zakonu 1773 budynki jezuickie przejęła Komisja Edukacji Narodowej, w ciągu w. XIX przeszły na własność rządu.

Przez ponad dwa wieki młodzież szkolna ożywiała i rozweselała ulicę Jezuicką, wg. opisów Jędrzeja Kitowicza dochodziło tu do wielu uczniowskich swawoli, wesołych zaczepek przechodniów, a nawet napaści. Rodzice uczniów tłumnie przychodzili do szkół Jezuickich na popisy krasomówstwa, „na teatr” i na „dialogi” czyli dzisiejsze „wywiadówki”.

W ciągu wieków XVII i XVIII Jezuicka była ulicą elitarną, zamieszkałą głównie przez duchowieństwo, w połowie XVIII w zamieszkiwali tu tylko dwaj kupcy i ani jeden rzemieślnik.

Spośród artystów zamieszkiwali tu: architekt królewski Jakub Kubicki i rzeźbiarz Franciszek Pinck – twórca pomnika Sobieskiego. Wszystkie budynki spalone w 1944, odbudowano w latach 1953-59.

ul. Jezuicka 4 czyli – historia jednego gmachu „z trzech kamienic” powstałego.

JEZUICKA NR 4 , hip. 73, Gimnazjum Zaluscianum.

Do 1727 trzy odrębne kamienice. Lewa (od strony kamienicy nr 6), zw. w. XVI Jankowską, w. XVIII Klonowską. Pierwsza wzmianka 1445, kiedy dom Nikla Jeleniowicza przeszedł na własność Hanusza Haftarza; w rękach tej bogatej rodziny do 1519, potem Jana Zawiszy, krawca. Kamienica wzniesiona zapewne w. XVI (wzmiankowana w końcu stulecia). Drogą sukcesji rodzinnych należała do Sierpskich, Borzymowskich, ok. 1594-1602 do proboszcza kolegiaty Kaspra Sadłocha, od którego spadkobierców nabył ją w 1617 muzyk królewski Erard Leslau (Leslaw).

Następnie własność Domagalewiczów i pasztetnika królewskiego Jana „di Roma”. Ok. 1669 kamienicę nabył instygator koronny. 1722 Albert Komorkiewicz i ks. Bartłomiej Klonowski sprzedali ją jezuitom. Środkowa. Pierwotnie dom wzmiankowany 1505 jako należący do Jerzego Baryczki, następnie własność Landekerów i Fukierów. Kamienicę zbudował po 1565 Abraham Hegner. Spalona 1607, odbudowana, restaurowana ok. 1659 przez biskupa kijowskiego Tomasza Ujejskiego, sprzedana jezuitom w 1679.

Prawa (narożna z ul. Dawną), zwana na początku wieku XVI Hinczinską, później Czerską. Zbudowana zapewne na przełomie w. XV/XVI przez ówczesnego właściciela Hinczę Glazera. Jako kamienica wzmiankowana po raz pierwszy 1511. W pierwszej połowie XVI w. własność Filipowiczów, od ok. 1565 złotnika Andrzeja Czerskiego, potem jego syna Jakuba; 1590 przebudowali oni kamienicę frontową, a 1594 wznieśli oficynę tylną wykorzystując mur obronny. Spalona 1607.

Opustoszałą kamienicę nabył przed 1659 biskup kijowski (później jezuita) Tomasz Ujejski i podarował jezuitom na szkołę 1667; drugą część posesji zyskali 1676 od Gulitowiczów. W kamienicy Czerskiej ułożona szkoła jezuicka, kilka lat później rozszerzona o sąsiednią kamienicę (środkową). 1687 dobudowa auli teatralnej na tyłach działki, 1692 przebudowa polegająca na połączeniu i ujednoliceniu wnętrz obu kamienic. Po dokupieniu trzeciej kamienicy (lewej) wszystkie trzy przebudowane 1722-27 wg proj. Karola Baya na jednolity gmach Gimnazjum Zaluscianum, fundacji Załuskich: Ludwika Bartłomieja, biskupa płockiego, i Andrzeja, biskupa krakowskiego, kanclerza wielkiego koronnego. 1728 budowa nowej sali teatralnej. 1733 na tyłach wymurowano dwupiętrową oficynę przeznaczoną na mieszkania profesorów liceum. Po kasacie w 1773 zakonu, budynki przejęte przez Komisję Edukacji Narodowej, rozbudowane i w 1809 przekazane nowo utworzonej Szkole Lekarskiej. 1818-31 siedziba Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Królewskiego i Klinik, a następnie instytut położniczy i szkoła akuszerek. 1863 prace restauracyjne pod kierownictwem Józefa Dietricha i połączenie gmachu frontowego z oficyną, z przeznaczeniem na Gimnazjum Realne; po jego zamknięciu Szkoła Realna (1876-1915), remontowana 1890 i 1904. W 1923 umieszczenie na fasadzie tablicy upamiętniającej 150 rocznicę powstania Komisji Edukacji Narodowej. Po odnowieniu, od 1926 gmach zajmowało kilka instytucji (m.in. Muzeum Pedagogiczne i Państwowy Instytut Nauczycielski).

Po zniszczeniu 1944 ocalały mury kapitalne, częściowo sklepienia przyziemia oraz cała niemal fasada z fragmentarycznie zachowanymi detalami, które uzupełniono przy odbudowie 1953-56 wg proj. Witolda Kłębkowskiego. Budynek późnobarokowy, trzykondygnacjowy z mieszkalnym

poddaszem, na rzucie zbliżonym do kwadratu, z dostawionym od tyłu, i na osi środkowej, wąskim, wydłużonym, dwupiętrowym łącznikiem, wiążącym gmach z dawną oficyną od strony Brzozowej. Pomieszczenia dostępne z korytarza biegnącego na osi budynku. W trzykondygnacjowych piwnicach zachowany podział na trzy kamienice: w lewej większość ścian gotyckich.

fragment opracowania: „Warszawa – Stare Miasto” – katalog zabytków sztuki. Instytut Sztuki PAN. Wyd. Artystyczne i Filmowe. Warszawa 1993. Pod red. Jerzego Z. Łozińskiego i Andrzeja Rottermunda. Tom XI cz. I

 

Budynek Prochowni jest jednym z ostatnich zabytków odbudowanych po wojnie.

Prochownia – młyn ze stępami do robienia prochu lub skład prochu. Pod nazwą prochowni znany był powszechnie w Warszawie budynek zmurowany za Stefana Batorego u wylotu ulicy Mostowej nad Wisłą w kształcie wieży czworobocznej z przeznaczeniem na bramę mostową, przerobiony w latach 1648 i 1649 za jeneralstwa Arciszewskiego na prochownię. Prochownię tę zbudowano na dwa piętra, które się komunikowały schodami kręconymi. Na piętrach urządzono rusztowania do składania beczek z prochem, do których podnoszenia służyła winda z blokami i liną. Wejście zamykało się drzwiami żelaznemi, okna takiemiż kratami i okiennicami. Prochownia ta za czasów Augusta III Sasa przeistoczona została na więzienie, na którem Stanisław August kazał położyć napis: „Nie miejsce, ale zbrodnia ludzi hańbi”. Stąd nazwa „prochowni” stała się dla ludu warszawskiego synonimem więzienia i jeszcze niedawno słyszeliśmy starych ludzi w Warszawie każde więzienie „prochownią” mianujących. Ale nietylko lud tak mówił. W sztukach teatralnych z końca XVIII w. czytamy: „Dłużnika nie mogącego wekslu płacić, do prochowni zapakują”. Składy prochu z prochowni powyżej wmiankowanej Brühl kazał przenieść za miasto, w okolice Woli.

Encyklopedia staropolska, Zygmunt Gloger

Historia tego budynku sięga roku 1581, kiedy to został wybudowany z przeznaczeniem na Basztę Mostową i wieńczył pierwszy w Polsce i najdłuższy w tym czasie w Europie most. Przez lata pełniła różne funkcje poczynając od „Depositorium Prochowego Koronnego” poprzez więzienie- Dom Poprawy- a kończąc na Ośrodku Ognisk Wychowawczych. Teraz jest tu ważny ośrodek warszawskiej edukacji kulturalnej oraz teatr niezależny.

Niegdyś wąwozem dzisiejszej Mostowej biegła droga do przeprawy przez Wisłę. Gdy w połowie XVI wieku Warszawa stała się ośrodkiem życia politycznego w Polsce, król Zygmunt August zdecydował się na wybudowanie w tym miejscu stałego mostu przez Wisłę. W 1568 roku rozpoczęto wbijanie pali w dno rzeki, pięć lat później most został otwarty dla ruchu, ale prace wykończeniowe trwały jeszcze dziewięć lat. Most był wielkim wydarzeniem. Pisano o nim wiersze.

Po śmierci króla dalsze prace finansowała jego siostra Anna Jagiellonka, która w 1581 roku kazała wznieść basztę mostową. Miała ona chronić most przed pożarem i wrogami. Po dzisiejszym umiejscowieniu baszty widać doskonale jak bardzo się oddaliła przez kilka wieków Wisła od skarpy.

Pierwotnie baszta składała sie z wieży o dwóch kondygnacjach. Parter był podzielony przez konstrukcję mostu na dwie części. Ocenia się, że poziom powierzchni mostu był znajdował się 1.5 metra poniżej dzisiejszego parteru. Ze względu na obronny charakter budynku pomieszczenia parteru miały po dwa otwory strzelnicze: w stronę Wisły i w stronę miasta. Wielkie otwory wejściowe od strony południa i północy były przeznaczone na wprowadzenie dział. Ówczesny parter stał sie poźniej piwnicą, gdyż teren podniósł się o 3.8 metra.

Żywot mostu nie był długi. Już w 1609 roku kra zerwała jedno z przęseł mostu. Po tej katastrofie nie odbudowano go a na elekcje królów budowano mosty łyżwowe.

Baszta straciła znaczenie, nie było czego chronić. W tej sytuacji Władysław IV przeznaczył budynek na koronny skład prochu. Przebudową w latach 1648 – 1649 kierował gen. Krzysztof Arciszewski, budowniczy arsenałów. Zamurowane zostały strzelnice i brama przejazdowa. Zostało tylko jedno wejście od północy.

Prochownia istniała 120 lat. W tym czasie miasto się tutaj bardzo rozbudowało i skład prochu zaczął zagrażać bezpieczeństwu ludności. Konieczne stało się przeniesienie prochowni w bardziej odludne miejsce. Wybrano pole miedzy Wisłą a Powązkami.

Baszta była w tym czasie bardzo zniszczona. Marszałek Stanisław Lubomirski rozkazał ją rozbudować na więzienie. Dla tego celu celu kupiono plac przed basztą i postawiono tu piętrową kamienicę o klasycystycznej fasadzie, ozdobionej trójkątnym tympanonem z symbolami sprawiedliwości. Pod gzymsem znajdował się wielki napis: „Na poprawę złych miejsce od sądu wyznaczone”.

W więzieniu marszałkowskim osadzano za różne przestępstwa, przeważnie za złodziejstwo i długi. Wieźniowie nie byli traktowani równo. Ci zadłużeni nie byli bici, nie wysyłano ich również do robót publicznych. Mogli nawet chodzić po mieście i żebrać. Od strony Wisły więźniowie mieli ogródek. Więzienia marszałkowskie lepiej traktowały więźniow niż pozostałe a marszałek uchodził za reformatora sądownictwa.

Po upadku Rzeczyspospolitej w ogródku wybudowano dwupiętrowe skrzydło. Mieściło sie tutaj więzienie inkwizycyjne, które w 1833 roku przeniesiono do Arsenału a następnie na Pawiak. Opuszczone zabudowania rząd sprzedał osobie prywatnej, Józefowi Wilsonowi, który basztę przerobił na małe mieszkania. Na parterze były sklepy.

W 1918 roku Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Przeszłości postulowało, aby miasto odkupiło zabytkowy budynek.

W 1944 roku Prochownia została wypalona. Po wojnie długo czekała na odbudowę. Ciągle nie wiadomo było, co ma się w niej mieścić. Wreszcie postanowiono ją włączyć do wybudowanej siedziby Państwowego Zespołu Ognisk Wychowawczych. Odbudową kierował arch. Jan Grudziński. Frontową część budynku odbudował wg stanu z czasów stanisławowskich a baszcie przywrócił stan pierwotny. Posiada ona wiele oryginalnych fragmentów: cześci łuku bramy, łuki dawnych wyjść, mur z czasów Arciszewskiego, wzmocniony kamieniami. Fosa od strony Wisły daje pojęcie jak kiedyś tu wyglądał poziom terenu.

Bogata historia tego budynku ma duży wpływ na jego atrakcyjność kulturową, co wykorzystał Wojciech Siemion rozwijając tu działalnoć teatralną. Po kilku latach artystycznego niebytu to magiczne miejsce odżyło – od 2002 roku budynek należy do Stołecznego Centrum Edukacji Kulturalnej. Od chwili przejęcia sceny odbywa się na niej wiele istotnych dla miasta wydarzeń edukacyjnych i kulturalnych tworzonych we współpracy z ośrodkami edukacji kulturalnej, szkołami, organizacjami pozarządowymi. To uroczyste gale finałowe ogólnopolskich, wojewódzkich i lokalnych konkursów oraz przeglądów i realizacje dużych projektów edukacyjnych. Została tu stworzona niezależna scena teatralna o nazwie Teatr Stara Pochoffnia, na której do końca sezonu 2009 prężnie działały różne stowarzyszenia i fundacje min. Teatr Konsekwentny, Unia – Teatr Niemozliwy i Fundacja Scena Współczesna. Obecnie Scena Stara Prochownia jest miejscem prezentacji przedstawień profesjonalnych i młodzieżowych grup teatralnych, spektakli tanecznych wystawianych w ramach Festiwalu Zawirowania oraz koncertów muzyki wokalnej i instrumentalnej. Przestronna scena jest doskonałą przestrzenią realizacji warsztatów prowadzonych w roku szkolnym przez artystów-pedagogów Stołecznego Centrum Edukacji Kulturalnej – niektóre z prezentowanych na Scenie wydarzeń artystycznych są efektem pracy warsztatowej. Na Scenie Stara Prochownia odbywa się także wiele ważnych, cyklicznych imprez kulturalnych i edukacyjnych, m.in. Warszawski Festiwal Teatralny Młodych, Festiwal Sztuka Działa oraz Feryjne Otwarte Spotkania Artystyczne.

info min. za http://eela1.blox.pl/