Galeria czynna codziennie w godz. 14:00-19:00, wstęp wolny
H
H
H
Ja jestem punktem odniesienia – w relacji do architektury, do przestrzeni, do własnej przeszłości. To moja prywatna topografia emocji. W tych miejscach widzę siebie w różnych momentach życia: czteroletnią dziewczynkę i jej pierwsze wspomnienia, nastolatkę, która płakała, przeżycia pierwszych pocałunków i pożegnania, dorosłą, która doświadczała dumy, śmiechu, radości, ale i tęsknoty. To, co przeżyte, zapisane jest w przestrzeni – w ścianach, wnętrzach, na ulicach będących świadkami mojej prywatnej, intymnej historii.
H
Podczas fotografowania spłaszczają się trzy warstwy: przeszłość i doświadczenie, ja jako bohaterka fotografii oraz sama fotografia – jej materialny, wizualny ślad. W ten sposób aparat, który zwykle kieruje się na zewnątrz, odwracam do środka. Pozornie dokumentalne, te obrazy są w istocie zapisem emocji – próbą uchwycenia tego, co dzieje się wewnątrz.
H
Anna Plewka
Prezentuje cykl prac „Uncanny valley” – zbiór fragmentów, warstw i delikatnych deformacji powstałych z połączenia archiwalnych materiałów ze współczesnymi obrazami. To opowieść o czasie, który przemieszcza się jakby obok, i o przemijaniu, które niepostrzeżenie układa się w nasze codzienne doświadczenia. Fotografie wskazują na potrzebę zatrzymania się i uważności, choć sama energia do przeżywania teraźniejszości bywa krucha, jakby nie do końca dostępna. Nakładające się cyfrowe klisze łączą się z miejscami, momentami i ludźmi — z tym, co pozostaje w pamięci, nawet jeśli wymyka się wyraźnym kształtom. Wspomnienia bliskich osób zapisują się tu jak półprzezroczyste ślady, nieustannie mieszają się ze sobą. Warstwy obrazów stają się odbiciem warstw emocji — skrajnych, niejednoznacznych, czasem zamglonych jak uczucia, które trudno nazwać, ale wciąż są obecne na granicy pamięci. Cykl wyrasta z dawnych notatek fotograficznych, dziś oglądanych z dystansem i nostalgią, jak próba zrozumienia tego, co dzieje się wewnątrz, i tego, co pulsuje na zewnątrz. Mieszanie starych zdjęć z teraźniejszością jest tu wędrówką w przeszłość, ale też jej plastyczną reinterpretacją — subtelnym gestem nadawania nowego rytmu temu, co było. Prace powstały w technice druku atramentowego na podstawie fotografii cyfrowej, z interwencjami wykonanymi w ciemni cyfrowej.
H
Andrzej Grudzień
Cykl kolaży to zapis traumatycznych wspomnień artysty ukazana przez pryzmat kolejnych miejsc zamieszkania. Autor wielokrotnie przeprowadzał się z powodów rodzinnych i ekonomicznych. Każda nowa przeprowadzka była także symboliczną ucieczką od nałogu alkoholowego, nadzieją na nowe „otwarcie” i stworzenie przestrzeni bezpieczeństwa osobistego. Paradoks tej wędrówki polegał na nieuchronnym powtarzaniu się schematu. Dom, który początkowo miał być azylem, z czasem stawał się niemym świadkiem ponownej porażki. Ukrywanie się w czterech ścianach stało się gestem wycofania i milczącym przyznaniem się do klęski.
h
Na fotograficznych obrazach przedstawiono interakcję między rzeczywistością a stanami wewnętrznymi, opartą na wspomnieniach. Kolaże są zapisem wewnętrznego bólu i doświadczeń nałogu autora wynikających z niego problemów osobistych oraz niespełnionych obietnic.
Medium fotografii użyte zostaje jako narzędzie terapeutyczne. Jest próbą rozprawienia się z tym co wewnętrznie ciąży, otwiera na emocjonalny katharsis.
Informacja o Dostępności architektonicznej SCEK – kliknij tutaj.