„Riki tiki to batiki! (poskramianie wosku)”

Batik to, w skrócie, malowanie woskiem. W skrócie. W rzeczywistości to czasochłonny (ale jakże przyjemny!) proces nakładania kolejnych warstw wosku na płótno farbowane w kolejnych barwnikach. Batik to także swego rodzaju pojedynek, próba ujarzmienia wosku, utrzymania kontroli nad procesem tworzenia, niedopuszczenia, by nasza praca stała się dziełem przypadku. Licho nie śpi: a to kropla wosku spadnie tam gdzie wcale jej nie planowaliśmy, a to pędzel zniszczony wysoką temperaturą wyjdzie poza linie starannie wykonanego szkicu, a to kolor nie chwyci tak jak byśmy chcieli… I ta walka jest w całym procesie tworzenia najbardziej fascynująca. Co tu dużo mówić, zdarza się, że efekt końcowy odbiega od założonego planu, ale zawsze jest miłą niespodzianką.

Justyna Wesołowska lubi punk rock i draże Korsarz. Poza tym, lubi „dłubać”. Mierzyć się z pomysłami, do których wykonania potrzebne są specjalistyczne narzędzia. Justyna realizuje je ręcznie, w duchu idei Do It Yourself. Batikiem zajmuje się od kilkunastu lat za sprawą niedoścignionej mistrzyni, pani Doroty Wielkosielec. Tworząc, przeistacza się w poskramiacza wosku, bytu tyle nieprzewidywalnego, co złośliwego. Ciągła chęć doskonalenia się w tym fachu doprowadza ją do nowych rozwiązań, do stawiania sobie coraz wyżej poprzeczki, nieustannie ją rozwija, zadziwia i nie przestaje być źródłem radości. Wyniki jej działań można obserwować w sieci: atotu.wordpress.com